| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Nie wiedzieć czemu większość ludzi uważa podświadomie, że świat jest ustalony i nieruchomy, wartości i sensy poukładane a to, co ważne oddzielone jakąś arbitralną ręką od śmieci. A przecież jest jakże inaczej, z tego mgławicowego chaosu, z fragmentów i drobin z rzeczy niedokończonych i niedopowiedzianych trzeba codziennie, pracowicie lepić świat na nowo a nawet go stwarzać, bo choć to wydaje się niepojęte, ale według niektórych teorii najnowszej fizyki świat nie istnieje tam gdzie nie sięga nasze doświadczenie. Yas
Kategorie: Wszystkie | motto | na wychodnym | owale i trójkąty | sms | takie tam | wtedy/teraz | wtnc
RSS
piątek, 28 kwietnia 2017

Moi Rodzice pobrali się ponad 50 lat temu, mając po 21 lat. Przez pól wieku zmieniło się niemal wszystko: nie tylko urodziliśmy się i dorośliśmy my, nasze dzieci, ale i świat popędził do przodu bez opamiętania. Na uroczystości rozdania medali za wieloletnie pożycie małżeńskie (ta nazwa, trzeba przyznać, nieźle zakleszczyła się w przeszłości) patrzyłam na starsze pary, którym dane było dotrzeć po wyróżnienie, z podziwem za ich konsekwencję. 50 lat. Całe dorosłe życie. W jednym związku. Kto tak teraz potrafi.

23:35, woda.lekko.gazowana
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 kwietnia 2017

Kto, wstawszy o 4 rano, do 14 nie zorientował się, że ma spodnie na lewą stronę, no kto? Dwa kraje, komunikacja miejska i lotnicza, setki kilometrów, amplituda wysokości też niczego sobie. Brawo ja.

16:34, woda.lekko.gazowana
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 kwietnia 2017
Znowu ktoś mi pewnie zwróci uwagę, że nie mam ważniejszych spraw na głowie, ale dziś przez bite pół godziny obserwowałam, jak pani sprzątaczka jeździ po dużej powierzchni suchym mopem. Ani razu go nie zamoczyła, nie miała z resztą wiadra. Wjeżdżała pod różne sprzęty bardzo dokładnie rozprowadzając kurzowe koty, w tę i tamtą, z pełnym skupieniem na twarzy i pełnym poświęceniem pracy. "Pewnie mało jej płacą" powiedział współobserwator tonem usprawiedliwienia. Pewnie za godziny, pomyślałam :)
13:43, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 czerwca 2015
nie pamiętam już, jak było gdy latanie samolotem było ekscytujące -teraz przychodzę w ostatniej chwili, mechanicznie przechodzę przez kontrole i bramki, czasem z półprzymkniętymi jeszcze od niedokończonego snu powiekami. 
tak było i w czwartek - poranna droga na lotnisko pusta i prosta, lekki start, a w dole pocięte na krótkie paseczki pola w wielu odcieniach zieleni. Plamy lasów, ciemnozielona Wisła (dlaczego na mapach zawsze zaznacza się ją na niebiesko?), dziwnie, jakby nielogicznie poprowadzone drogi, gdzieś, pewnie koło Bydgoszczy, zaskakujące pole o kształcie okręgu i wstające słońce. Nie widać śmieci, bałaganu, domów-gargameli, krzykliwych kolorów fasad, z góry wszystko jest takie spójne.
"natura nie zna kiczu" mówi do mnie sąsiadka, drobna, mysiowłosa pani, jakby czytała mi w myślach.
22:02, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 maja 2015
Jarmark św. Dominika na Służewie jak zwykle rozpoczęliśmy od waty cukrowej w rozmiarze XXL i w kolorach tęczy. Koniecznym wydatkiem okazał się również pseudo-Spiderman, który sam-schodzi-po-szkle, za złotych pięć (na szczęście Nastolatek miał własne zasoby).

A potem zobaczyłam, że otwarte jest wejście do przyklasztornych ogrodów...
i coś drgnęło, bo do tych ogrodów zawsze chciałam wejść, a nigdy nie mogłam. Kiedy byłam dzieckiem ciekawiło mnie nie tylko jak zakonnicy spędzają wolny czas, ale przede wszystkim - co dokładnie kryje się za wysokimi murami, które mijałam codziennie w drodze do szkoły. Eleganckie rabaty kwiatowe? Bardziej ogród czy park? A może dzikie chaszcze? A staw, a kaczki?

Nie byłam sama w tych domysłach, wyobraźnia osiedlowej dzieciarni szybowała pod niebo, a po przeczytaniu "Tajemniczego ogrodu" jeszcze intensywniej szukaliśmy metody na zajrzenie do środka. Jak bardzo byliśmy blisko i jak bardzo szukaliśmy nie tam, gdzie trzeba - dotarło do mnie dziś, gdy spacerując po grzecznym, niezbyt porywającym parko-sadzie, spojrzałam do góry i zobaczyłam, że spokojnie można tu zajrzeć z najwyższych pięter sąsiedniego bloku.
22:46, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 lutego 2010
"wyjęła wtedy lusterko z fartucha i podała je Piotrowi mówiąc: weź je jako nagrodę.
Prosty Piotr nie widział nigdy lustra, więc kiedy spojrzał w nie i zobaczył odbicie nieba, zapytał, zapytał: czy dałaś mi niebo?"

ładne, prawda?
:)
15:47, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 lutego 2010
Za pośrednictwem merlina wreszcie do mnie dotarła, łacznie z oczekiwanym od dwóch tygodni podręcznikiem do religii do kl. IV ;), Nowa. Zabieram się. Jak dobrze, że dzieci maja dziś bal karnawałowy! Jaka szkoda, ze idę dziś na koncert chopinowski, wybory nigdy nie były moją mocną stroną ;)
Aniu, już czekam na kolejne!
15:10, woda.lekko.gazowana , na wychodnym
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 lutego 2010
ilekroć loguję się do bloxa, widzę, że weranda nadal ma stałych odwiedzających.. nawet jesli zasadnicza część z nich to automaty przeczesujące net, to zawsze jest też trochę tych żywych ;)...
może więc warto tu wrócić?
20:52, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Komentarze (3) »
niedziela, 28 grudnia 2008

ponoc wszystko w życiu pojawia się po coś.
spotykamy ludzi, czytamy książki, piszemy blogi..
weranda nie mając nigdy swojego szczególnego przeznaczenia, pisana dla pisania, znalazła swój sens przez przypadek.
ale on minął.
wraz z nim skończyła się blogowa weranda.

dziękuję, że tu zaglądaliście.

21:25, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 14 lipca 2008

Co można zrobić z 200 pln?
- kupić 100 rurek z kremem u ulubionej „rurkowej” pani,
- zafundować jakieś 100 obiadów w akcji „Pajacyk”,
- lub własnym dzieciom po około 28 szkolnych..
- wypić ze znajomymi 40 piw w podłej knajpie lub 25 w „lepsiejszej”,
- nabyć całkiem przyzwoitą torebkę lub buty na wyprzedaży,
- spędzić wraz z menażerią 7 godzin na basenie,
- zjeść 44 przysmaki grycana w lodziarni,
- kupić 6 lub 7 dobrych książek,
- zatankować miss sparky do pełna, nawet z czubkiem lub hot-dogami dla wszystkich..  

lub..
lub..

zgubić na dystansie 50 metrów między bankomatem a pizzerią „jerry” ;(

23:37, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Komentarze (2) »
niedziela, 13 lipca 2008

- wolisz makaron twardawy, czy całkiem miękki?
- możesz mówić „al dente”, zrozumiem.
;)

01:30, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »

Osy. Postanowiły założyć nowy dom w słupku werandowej furtki. Jako pierwszy alarm podniósł n., kiedy jedna z nich, w locie, dziabnęła jego pulchne udo (zabije mnie, jak to przeczyta, no trudno ;)). Choć walka zapowiadała się na nierówną, mężnie podjął się wyzwania i zakleił wyloty furtkowych rurek plasteliną, elegancko różową i zieloną oraz owinął wielokrotnie plastikową przezroczystą taśmą.
Zamarudziłam o humanitarnych metodach pozbawiania życia oraz alternatywie wykurzenia roju, ale tylko na mnie prychnął.
Nazajutrz wokół zaklejonej dziury wejściowej osy zbudowały ze swoich ciał parasol, a my zaczęliśmy wychodzić bramą.
Trzeciego dnia, kiedy całkiem już wkurzone osy bzykały niemiłosiernie - zaczęliśmy myśleć o wychodzeniu przez ogrodzenie z drugiej strony domu..

Któregoś kolejnego dnia, kiedy było ich już jakby mniej, jakby bardziej zmęczone i jakby bardziej zniechęcone – na tyle, że znów zaczęliśmy wychodzić furtką oraz głębiej oddychać, a atmosfera jakby się oczyściła, otworzyłam szeroko dachowe okno w pokoju dzieci, a tam, schowane w cieple ramy, najspokojniej na świecie, wisiały dwa osie gniazda, pełne białych wypełnień i pracujących w pocie czoła robotnic.

„jakby” robi różnicę..

01:28, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2008

- jaka jest korzyść z posiadania faceta?
- umyte plecy!

10:54, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »

Poranek po nieprzespanej nocy: rozwichrzona fryzura, rozmazany makijaż, ogólna wizualna bylejakość po trzydziestce.
Lew, czarownica i stara szafa – w jednym ;)

10:50, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 lipca 2008
Gucza! pojedynek na trąbki: nie zawiodła tylko muzyka.
00:43, woda.lekko.gazowana , takie tam
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23